Cz
1
stycznia
Żeby było jasne - Leo Beenhakker ma prawo nie powoływać Adriana Sikory do reprezentacji. Tak jak wolno mu również nie widzieć w niej Marcina Smarzyńskiego z Zagłębia Sosnowiec. Różnica jest jednak taka, że o ile Smarzyński rozegrał w tym sezonie w lidze 19 minut i nikt nic o nim nie wie, o tyle Sikora jest jednym z najlepszych i najskuteczniejszych zawodników w Polsce. Wszyscy wiedzą, że istnieje, wszyscy widzą, że w lidze trafia jak na zawołanie, i wielu jest zdumionych, że nie ma z tego pożytku dla kadry. By było jeszcze śmieszniej, kadry cierpiącej na poważne braki właśnie w linii napadu.
Źródło AktualnoÅ
Time:
czwartek, styczeń 1st, 1970 at 01:00
Category:
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation: