Równie dyskretnie, jak zdobył w ubiegłym sezonie mistrzowski tytuł, czając się do ostatniego wyścigu za plecami kierowców McLarena, Kimi Raeikkoenen wdrapał się na czoło klasyfikacji kierowców i w tym sezonie. Fiński kierowca Ferrari w Australii nie dojechał do mety na skutek awarii silnika, ale zdobył jeden punkt, bo pech dopadł go na kilka zaledwie okrążeń przed końcem zawodów i został sklasyfikowany na ósmym miejscu.
Źródło AktualnoÅ