Pn
30
czerwca
To nie prezes PZPN, pracodawca selekcjonera, wzywał Beenhakkera do siedziby związku na Miodową w Warszawie, tylko sam, niczym petent, biegał do hotelu, w którym Holender mieszka - mówi Antoni Piechniczek.
Źródło AktualnoÅ
Time:
poniedziałek, czerwiec 30th, 2008 at 07:00
Category:
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation: