Ponoć nigdzie nie zmarnowano tylu talentów, co przy Łazienkowskiej. Piłkarze trafiając do Legii, często nie wytrzymywali presji wielkiego miasta i nie potrafili oprzeć się pokusom, jakie na nich czyhały. Niewiele krótsza będzie lista zawodników, których stołeczny klub mógł pozyskać, a tego nie zrobił. I powodem tu wcale nie były pieniądze, a brak decyzyjności i opieszałość. Legię uprzedzali jej najwięksi rywale - najpierw Widzew, potem Wisła.
Źródło AktualnoÅ