- To że nie było Milana i Donatasa tylko nas zmobilizowało. Każdy poczuł podświadomie, że od niego zależą losy meczu, że nie jest tylko dodatkiem do gwiazd, ale ważnym ogniwem w zespole, bez którego drużyna nie może dobrze funkcjonować - mówił po zwycięstwie 66:59 w Zgorzelcu skrzydłowy Prokomu Filip Dylewicz, który zdobył aż 26 punktów.

Źródło AktualnoÅ



Author:
Time:
czwartek, styczeń 1st, 1970 at 01:00
Category:
Aktualności
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation:

Comments are closed.