Chłopaki z kadry złośliwie nazywali mnie „synkiem” Beenhakkera. Ale łączyło nas tylko to, że mówimy po holendersku. Synkiem nie byłem, a teraz nawet straciłem zaufanie do trenera - mówi „Gazecie” piłkarz, który nie został powołany na rozpoczynające się 19 maja zgrupowanie reprezentacji w Donaueschingen

Źródło AktualnoÅ



Author:
Time:
czwartek, styczeń 1st, 1970 at 01:00
Category:
Aktualności
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation:

Comments are closed.