Śr
7
maja
W środę powtórzyła się historia sprzed kilku dni, gdy kielczanie prowadzili i w ostatnich, doliczonych minutach pozwolili sobie strzelić wyrównującego gola. Tym razem uczynił to Adrian Budka - z 25 metrów mocno strzelił, piłka przeleciała przez gąszcz nóg na polu karnym i wpadła do siatki pod zbyt późno interweniującym kieleckim bramkarzem.
Źródło AktualnoÅ
Time:
środa, maj 7th, 2008 at 19:37
Category:
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation: