Przed rokiem przychodził do Kielc w jednym celu – by zostać pierwszym bramkarzem. To była zima 2006 roku. Minęło kilkanaście miesięcy, a Radosława Cierzniaka nie rozpoznali ochroniarze i stwarzali mu poważne problemy z wejście na stadion na mecz z Ruchem - pisze “Przegląd Sportowy”.

Źródło AktualnoÅ



Author:
Time:
czwartek, marzec 20th, 2008 at 12:05
Category:
Aktualności
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation:

Comments are closed.