Pt
2
maja
Po strzelonym golu nawet się nie uśmiechnął. Z kamienną twarzą podbiegł do narożnika boiska, po czym zdjął z ramienia żałobną opaskę, którą nosił na pamiątkę żałoby, i ją ucałował. A gdy po chwili wzniósł do nieba ręce, miał łzy w oczach.
Źródło AktualnoÅ
Time:
piątek, maj 2nd, 2008 at 07:00
Category:
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation: