- Musiałem sześć razy jeździć do Warszawy, by przekonać Piotra Nowakowskiego, że warto przejść do Częstochowy. Zwłaszcza jego mama naciskała, by raczej poszedł do Szkoły Głównej Handlowej i został ekonomistą - wspomina prezes Wkręt-Metu Częstochowa Konrad Pakosz.
Źródło Aktualności Sport.pl
brak komentarzy | Aktualności |
